Droga z widokiem na morze
| Droga z widokiem na morze
POLSKIE WYBRZEŻE OD ŚWINOUJŚCIA PO FROMBORK Przejazd wzdłuż całego polskiego wybrzeża aaaa z kilkoma noclegami na wspaniałych piaszczystych plażach i rozsmakowywaniem się w przyrodniczych różnorodnościach rejonu Słowińskiego Parku Narodowego. W czasie wyprawy magiczne promowe rejsy z Helu do Gdańska i z Krynicy Morskiej do Fromborka. długość projektu: 9 dni |
![]() |
|||||
| Wybrzeże Bałtyku co roku przyciąga tłumy spędzające czas na pływaniu, spacerowaniu po plaży i odczuwaniu wszystkimi zmysłami magii wieczornych kolacji na nadmorskiej promenadzie. Są jednak i tacy, w których rok po roku budzi się pragnienie czegoś szczególnego. Uchwycenia Bałtyku jako pewnego symbolu. Mamy w sobie marzenie stania się odkrywcą, który dokona rzeczy rzadkich i wyjątkowych. A z pewnością pokonanie rowerem trasy wzdłuż bałtyckiego wybrzeża do takich wyczynów należy. Nie do końca wiadomo nawet dlaczego. Polskie wybrzeże – poza Słowińskim Parkiem Narodowym – nie stanowi jakiejś wyjątkowej zjawiskowości, choć oczywiście ma swoją magię, która zapada w pamięć. Która budzi wyobraźnię i roznieca ciekawość. Może nie warto tego nazywać. Może po prostu się nie da. Ale z pewnością warto to przeżyć. | |||||
| WIDOK Z WYSOKIEGO KLIFU Rozpoczęcie podróży od strony Zachodniej przychodzi w sposób zdecydowanie bardziej naturalny. Może dlatego, iż to rozwiązanie dużo czytelniej układa się w pokonywaną przez nas trasę. Przejazd do Świnoujścia, pokonanie leśnych ostępów wyspy Wolin, widok z klifowych brzegów na otwarte morze – to wszystko jest niejako pewnym podróżniczym ciągiem. W drugą stronę już tak by nie było. Gdybyśmy mieli odwrócić naszą podróż, zanim pokonalibyśmy na rowerze pierwsze 100 km, już dwukrotnie płynęlibyśmy promem – wpierw po Zalewie Wiślanym z Fromborka do Krynicy Morskiej, a później z Gdyni na Hel. A tak – mamy możliwość wczucia się w rytm zmieniającego się nadmorskiego krajobrazu, wypełnionego wieloma zaskakującymi atrakcjami: Jeziorem Turkusowym, zagrodą żubrów, wspaniałą gotycką katedrą w Kołobrzegu czy byłym Sowieckim lotniskiem wojskowym między Kołobrzegiem a Sianożętami, w którym można wejść do wielkich schronów przeciwatomowych (stoją otworem!). WYDMY I PIACH Słowiński Park Narodowy to atrakcja nie tylko na skalę polskiego wybrzeża. Bo choć jest jednym z 23 parków narodowych w Polsce i jednym z 2 parków nadmorskich, to jego walory są wyjątkowe co najmniej na skalę wybrzeża Bałtyku, a może i na skalę europejską. Został on utworzony w celu ochrony bardzo dziewiczego systemu jezior przymorskich, otoczonych licznymi bagnami, torfowiskami, łąkami i pięknymi borami. Ale główną atrakcją jest oczywiście piach. Szczególny piach, układający się w piękne i pełne zaskakującego uroku wydmy. Wydmy tym ciekawsze, że ruchome. Tłumy odwiedzające ten teren nie powinny zatem dziwić. Każdy chce zobaczyć ten cud natury. Ale mimo tłumów uda nam się dotrzeć także do miejsc niemal zupełnie nieodwiedzanych, leżących między Klukami i Łebą. Trzeba się tylko nastawić na znaczne podmakanie – bo gdzie nie spojrzeć, tam pełno wody. BAZYLIKA POD SAMO NIEBO Z widoków, jakie można spotkać w Gdańsku, najbardziej poruszający jest widok Bazyliki Mariackiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Z odpowiedniej perspektywy ten kościół wygląda niczym wielki statek tnący fale wielkiego morza. Wyniosły i potężny wznosi się ponad otaczającą go powierzchnią, dla której jest nieosiągalny. Ma się wrażenie, iż to olbrzym w krainie liliputów. Nieco inne odczucie towarzyszy nam, gdy stoimy pod samą świątynią, bądź w jej wnętrzu. To my jesteśmy tymi liliputami, które z każdym krokiem zdają się nabierać coraz silniejszego przekonania, jak potężna jest rzeczywistość, której doświadczamy. Gdańsk to niemal końcowy etap naszej wędrówki, którego nie można przegapić. Spacer brzegami Motławy, widok słynnego spichlerza czy zbliżające się nabrzeże portowe w czasie rejsu z Helu – to chwile zapadające w pamięć. Ale nasza pełna zaskoczeń podróż szykuje jeszcze jedną niespodziankę – katedrę we Fromborku. Kto nie widział a nie stoi, niech usiądzie. aaaaaa |
RAMOWY PLAN PROJEKTU:
Przedstawione 9 etapów nie należy do końca utożsamiać z dniami. Dostosowując w poszczególnych dniach naszą jazdę do możliwości uczestników oraz ich potrzeb związanych ze zwiedzaniem, może się zdarzyć, iż etap pokryje się z dniem – jednak tak być nie musi.
|
||||||||










