Trasy dwudniowe

Trasy dwudniowe dla wymagających
TRASA B-1, Cysterskie krajobrazy
 

Dzień pierwszy: Kędzierzyn-Koźle – Zimna Wódka – Rudzieniec – Pławniowice – Bojszów – Sośnicowice – Sierakowice – Rudy - Chwałęcice

Dzień drugi: Chwałęcice - Wilcza – Bełk – Palowice – Pszczyna – Łąka – Goczałkowice – Czechowice-Dziedzice

Cysterskie krajobrazy przybliżona długość trasy: 130 km (dzień pierwszy 70 km, dzień drugi 60 km)
 

trudność i charakter: trasa na całej swojej długości bardzo łatwa, płaska, w zasadzie bez podjazdów czy nawet znaczniejszych pofałdowań; w przeważającej części asfaltowa, choć także ze sporymi odcinkami gruntowymi jednak bardzo łatwych technicznie; poziom 1

OPIS TRASY: 

Patrząc pobieżnie na mapę trudno w to uwierzyć, ale nasza trasa w dominującej części przebiegać będzie obszarami leśnymi. Trudno w to uwierzyć, gdyż będziemy jechać niemal przez samo serce Górnego Śląska. Jednak fakty są takie, jakie są. Między Kędzierzynem-Koźle a Pszczyną, a nawet Oświęcimiem ciągnie się bardzo rozległy obszar leśny, w którym nie jeden raz można mieć odczucie, jakby było się z dale od miast. Ruszymy do niego z pewnym spowolnieniem, gdyż z Kędzierzyna-Koźlu skierujemy się na północ do miejscowości o swojsko brzmiącej nazwie Zimna Wódka, gdzie znajduje się piękny drewniany kościół p.w. św. Marii Magdaleny. Dopiero stamtąd skierujemy się na nasz właściwy azymut przebiegający na linii Kędzierzn-Koźle – Pszczyna.

Naszym głównym celem w pierwszej części trasy będzie niezwykły pałac w Pławniowicach, mający w swoich kształtach coś z bajkowego zamku Wytwórni Filmowej Disney’a. Podjedziemy do niego podziwiając jego wspaniały czerwony kolor zanurzony w zieleni otaczającego go parku. Nie będzie to jednak jedyny pałac tego dnia, gdyż przejeżdżając przez miejscowość Sośnicowice odwiedzimy wczesnorokokową budowlę Dom Opieki Społecznej, będącego pierwotnie siedzibą Karola Józefa von Hoditza. Oba pałace otoczone są pięknymi ogrodami, a samo miasteczko Sośnicowice posiada bardzo ciekawy układ urbanistyczny rynku.Ten dzień jednak będzie nas bombardował niesamowitymi atrakcjami. Oprócz wymienionych miejsc dotrzemy także do dwóch pięknych kościołów drewnianych w Bojszowie i Sierakowicach i ostatecznie dotrzemy do najpiękniejszego krajobrazowo miejsca na naszej trasie jakim jest opactwo cystersów w Rudach.

Kolejnego dnia dalsze zwiedzanie. Dotrzemy do trzech pięknych drewnianych kościołów w Wilczy, Bełku oraz Palowicach, a następnie przejechawszy samym środkiem lasów pszczyńskich dotrzemy do Pszczyny – pięknego miasta z czarującym układem ulic rynku, monumentalnym pałacem i pięknym parkiem pełnym sztucznych jezior połączonych kanałami, nad którymi przerzucono łukowato wygięte mostki. Z Pszczyny udamy się do miejscowości Łąk by popatrzyć na kolejny niezwykły kościół drewniany, a następnie dotrzemy na tamę w Goczałkowicach popatrzyć na majestatycznie rozlane wody Wisły.

Pławniowice - pałac jak z bajkiRudy - piękno cysterskich kształtówPszczyna - pałac zanurzony w ogrodzie
TRASA B-2, Droga łagodna jak Nida
 

Dzień pierwszy: Miechów - Smoniowice – Pałecznica – Skalbmierz – Złota – Stara Zagość – Wiślica – Bejsce

Dzień drugi: Bejsce - Przemyków – Witów – Kościelec – Pławowice – Śmiłowice – Hebdów – Nowe Brzesko – Niepołomice – Staniątki – Podłęże

Droga łagodna jak Nida przybliżona długość trasy: 150 km (dzień pierwszy 75 km, dzień drugi 75 km)
 

trudność i charakter: trasa bardzo łatwa, prowadząca rozległymi krajobrazami małopolskich wsi, w większości złożona z bocznych dróg o nawierzchni asfaltowej, z minimalną ilością podjazdów; poziom 1

OPIS TRASY: 

Nasza pierwsza dwudniowa propozycja to mieszanka znanego i nieznanego. Znany jest przede wszystkim krajobraz. Można by rzec, iż będzie to najbardziej klasyczny krajobraz małopolskich wsi, leniwie rozrzuconych na pośród otwartych, delikatnie pofalowanych pól. I to jest właśnie owa tytułowa łagodność nawiązująca do rzeki Nidy. Jednak nasza trasa będzie miała też drugie oblicze – zaskakujące urokliwością i ciekawością form. Oblicze tworzone przez napotykane na naszej drodze atrakcje.

Całą podróż rozpoczynamy w Miechowie, kierując się do niezwykłego miejsca jakim jest Parafia Grobu Bożego – jedyna w Polsce parafia rzymskokatolicka pod takim wezwaniem. Została założona w 1176 została przy klasztorze Bożogrobców jako owoc drugiej wyprawy krzyżowej, w której u boku Henryka Sandomierskiego, syna Bolesława Krzywoustego, wziął udział Jaxa (Jaksa) herbu Gryf, właściciel terenów, na których leży dzisiejszy Miechów. Sprowadził on do Polski zakonników z Zakonu Kanoników Stróżów Grobu Chrystusowego, zwanych później w Polsce „bożogrobcami”, i przywiózł z sobą ziemię z Ziemi Świętej. Gdy tereny Ziemi Świętej zostały zajęte przez muzyłmanów, Miechów ze swoją dokładną repliką Grobu Pańskiego stał się celem pielgrzymek całej chrześcijańskiej Europy.

Z Miechowa udajemy się przez urocze małopolskie wsie do Skalbmierza, gdzie będziemy mogli zobaczyć jeden z najpiękniejszych gotyckich kościołów tej części Polski oraz bardzo ciekawy układ urbanistyczny miasta – wyjątkowy nawet na skalę Europy ćwierć kolisty plac Marii Skłodowskiej-Curie, będący faktycznym rynkiem. Piękny gotyk to dopiero początek. Dotrzemy bowiem w następnej kolejności do Złotej gdzie znajduje się urokliwy dwór wybudowany dla Feliksa Bolechowskiego, a następnie do Starej Zagości, gdzie znajduje się piękny kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, pierwotnie budowany przez joannitów, a w ostatecznym kształcie uformowany przez Kazimierza Wielkiego. Kulminacją spotkania z gotykiem będzie jednak krajobraz ponidzia. Wpierw dotrzemy do miejscowości o zaskakującej nazwie Chotel Czerwony, gdzie znajduje się piękny gotycki kościół fundowany przez Jana Długosza, a następnie do Wiślicy, w której będziemy mogli podziwiać górującą nad okolicą niczym wielki okręt monumentalną kolegiatę z charakterystycznymi centralnymi podporami nawy głównej. Końcówka dnia to dotarcie do miejscowości Bejsce, w której znajduje się urokliwy pałac rodziny Badenich.

Drugi dzień podróży rozpoczniemy od kolejnego spotkania z gotykiem – kościołami w Przemykowie i Witowie. Podróż w czasie cofnie się jednak o kolejne lata, gdy po przybyciu do miejscowości Kościelec będziemy mogli podziwiać bardzo ciekawy zespół kościelny mający wiele cech architektury romańskiej. Następnie odwiedzimy jedną z najcenniejszych i najokazalszych wiejskich rezydencji klasycystycznych doby postanisławowskiej w Polsce – pałac Jana Morstina w Pławowicach, któremu uroku dodaje otaczający go i łagodnie opadający w kierunku rzeki Szreniawy park. O jego świetności świadczy choćby fakt, iż stojące u wejścia do krakowskiego ratusza lwy były pierwotnie rzeźbami stanowiącymi część głównej bramy wjazdowej na teren posiadłości i pałacu. Obecnie znajdujące się tam obiekty są ich wiernymi kopiami. Bywali tu tak znakomici goście jak Henryk Sienkiewicz, Julian Tuwim i Jan Paradowski.

Ostatni etap naszej trasy to odwiedzenie kolejnego pałacu – w Śmiłowicach – oraz podróż w bezpośredniej bliskości Wisły przez Hebdów (piękne opactwo norbertanów), Niepołomice (urocze miasteczko ze wspaniałym renesansowym zamkiem i gotyckim kościołem) oraz Staniątki (klasztor Benedyktynek) do Krakowa. Ostatni fragment pokonamy w pejzażu uroczych podkrakowskich wsi.

Śmiłowice - niezwykłe piękno polskiego dworuSkalbmierz - kościół św. Jana ChrzcicielaNiepołomice - zamek królewski z epoki renesansu
TRASA B-3, Drewniane kościoły leśnego szlaku
 

Dzień pierwszy: Częstochowa - Boronów – Koszęcin – Tworóg – Miasteczko Śląskie – Woźniki – Cynków

Dzień drugi: Cynków – Siewierz – Łazy – Niegowoniczki – Chechło – Klucze – Olkusz – Żurada – Krzeszowice

przybliżona długość trasy: 140 km (dzień pierwszy 70 km, dzień drugi 70 km)
trudność i charakter: trasa w pierwszej części wiedzie terenami płaskimi, w których podjazdy będę mieć charakter bardzo delikatnych deniwelacji; w drugiej części prowadzi Jurą z jej charakterystycznym pofałdowaniem, co skutkuje pojawieniem się delikatnych podjazdów; jeden podjazd trudniejszy; na całej długości trasa wielokrotnie zmienia rodzaj pokonywanej nawierzchni – od asfaltu, poprzez szuter aż po drogi gruntowe, jednak nie skutkuje to żadnymi utrudnieniami; prosta technicznie; poziom 2
Drewniane kościoły leśnego szlaku - cz. I Drewniane kościoły leśnego szlaku - cz. II
OPIS TRASY: 

Ten wariant przejazdu z Częstochowy do Krzeszowic może zaskakiwać. Dla osób obytych z rowerową eksploracją Jury „wariant zachodni” trasy między Jasną Górą a Krakowem raczej nigdy się nie pojawia, gdyż skalne rejony Olsztyna, Ogrodzieńca i Rabsztyna stanowią na tyle dużą atrakcję, iż zakrywają możliwość realizacji innych kombinacji. Poza tym najczęściej związane to jest z brakiem wiedzy i małą promocją innych wariantów. Faktem jednak jest, iż trasa, jaką przebędziemy to nie inny wariant Jury, ale całkowita krajobrazowa odmienność.

Zaczynamy oczywiście w Częstochowie, z której przedostajemy się uroczymi podczęstochowskimi wsiami do Boronowa. Znajduje się tam piękny drewniany kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Różańcowej, którego wyjątkowość – poza piękną sylwetką – polega na tym, iż zbudowany został na planie krzyża greckiego. Następnie przejedziemy do Koszęcina, w którym zobaczymy inny przykład drewnianej budowli sakralnej – tym razem w bardziej klasycznym dla Polski wydaniu – na planie krzyża łacińskiego. Od tego momentu czeka nas bardzo długi odcinek jazdy pięknymi duktami leśnymi wpierw do Brynka, w którym zobaczymy ciekawy pałac w stylu eklektycznym z pierwszej połowy XIX wieku, a następnie do Miasteczka Śląskiego, gdzie będziemy mogli zobaczyć drewniany kościół Wniebowzięcia NMP i św. Jerzego z dzwonnicą z 1666 roku oraz ciekawy zabytkowy układ urbanistyczny. Stamtąd – wciąż leśnymi drogami – udamy się do Woźnik oraz Cynkowa – kolejnych dwóch miejscowości, w których znajdują się ciekawe sakralne obiekty szlaku architektury drewnianej.

Drugi dzień zaczniemy od odwiedzenia Siewierza, gdzie znajdują się ruiny gotyckiego zamku książąt śląskich, a następnie biskupów krakowskich. Spod murów średniowieczno-renesansowej twierdzy wyruszymy w teren coraz bardziej pofałdowany, co oznajmiać będzie wjazd w rejon Jury Krakowsko – Częstochowskiej. Przejedziemy przez Łazy do wsi Grabowa, a następnie fragmentami trenów, na których rozciągała się kiedyś Pustynia Błędowska. Sam rejon piasków zobaczymy ze wzgórza Dąbrówka pod Chechłem, z którego rozpościera się wspaniała panorama na południe. O jakości tego widoku może świadczyć fakt, iż znajduje się tam ruina bunkra stanowiącego ważny punkt obserwacyjny z okresu II wojny światowej.

Druga część trasy w tym dniu to przez bardzo malowniczo położoną wieś Bogucin, z której rozpościera się widok na Wzgórza Rabsztyńskie i miasto Olkusz, a następnie przez niezwykle barwny rejon lasów gęsto wypełniających rejon między Olkuszem, Trzebinią i Krzeszowicami. Czeka nas jeszcze piękny zjazd tzw. Szwedzką Drogą do Krzeszowic, z której rozpościera się niezapomniany widok na całe zachodnie Beskidy i powrót do Krakowa.

Boronow - drewniany kościół na planie greckiego krzyżaZamek w Siewierzu
(dzień pierwszy 70 km, dzień drugi 70 km)
TRASA B-4, U podnóża jurajskich warowni
 

Dzień pierwszy: Częstochowa – Olsztyn – Zrębice – Suliszowice – Kolonia Trzemeszów – Moczydło – Łutowiec – Mirów – Bobolice – Podlesice – Morsko – Skarżyce – Żerkowice – Karlin – Bzów - Podzamcze

Dzień drugi: Podzamcze - Ryczów – Pilica – Smoleń – Krzywopłoty – Golczowice – Jaroszowiec – Bogucin – Olkusz – Gorenice – Krzeszowice

przybliżona długość trasy: 150 km (dzień pierwszy 80, dzień drugi 70)
 

trudność i charakter: trasa na całej swojej długości wielokrotnie zmienia rodzaj pokonywanej nawierzchni – od asfaltu, poprzez szuter aż po drogi gruntowe; z racji znacznego nasycenia krótkimi podjazdami i zjazdami wymaga dobrej wytrzymałości i umiejętności zmian tempa jazdy; przy pewnym poziomie objeżdżenia i założeniu spokojnego tempa jest jednak w zasięgu większości osób otwartych na rowerowe zmęczenie; poziom 3

U podnóża jurajskich warowni - cz. I U podnóża jurajskich warowni - cz. II
OPIS TRASY: 

Magiczna jazda jurajskimi rejonami – to najprawdopodobniej jedno z najciekawszych krajobrazowo rowerowych doświadczeń w Polsce. Z racji faktu, iż Jura jest rejonem, w którym szerokie panoramy pełne wystających ponad równinę skalnych wzniesień, łączą się z wąskimi dolinami i leśnymi, często odludnymi rejonami, mamy do czynienia z terenem o niebywałym ładunku wizualnej dynamiki. Tym bardziej, iż równocześnie z atrakcjami przyrodniczymi poczęstowani jesteśmy ogromną dawką atrakcji całkiem odmiennych i budzących powszechną inspirację i poznawcze zaciekawienie – wybudowanych tutaj dla ochrony przebiegających tutaj handlowych szlaków średniowiecznymi zamkami i strażnicami.

Naszą podróż zaczniemy zatem w Częstochowie, skąd udamy się do pierwszej (ale jakże wspaniałej) jurajskiej warowni w Olsztynie. Następnie siecią malowniczych bocznych dróg – przez Zrębice, Suliszową, Kolonie Trzemeszów, Moczydło i Lutowiec – dotrzemy do dwóch bliźniaczych zamków w Mirowie i Bobolicach. Widok ich wyniosłych ścian rokrocznie budzi rzesze zaciekawionych turystów do odwiedzin. A sprawa z pewnością się rozwinie na skutek odbudowy zamku w Bobolicach. Tego samego dnia dotrzemy też do szczególnego miejsca dla miłośników wspinania – w rejon Podlesic, gdzie z góry Zborów rozpościera się fantastyczna 360 stopniowa panorama Jury. Dzień zakończy się jeszcze jednym zamkowym fajerwerkiem – pod murami warowni w Podzamczu.

Drugi dzień choć będzie nie mniej tak obfity w ruiny, choć faktem jest że już nie tak efektowne jak w dniu poprzednim. Smoleń to nie to samo co Olsztyn, a Rabsztyn to nie to samo co Podzamcze. Choć za to będzie bardzo dużo malowniczych dolin i pięknych krajobrazowych widoków. Trasa przez Ryczów czy Bogucin należeć będzie do jednych z najciekawszych na całej Wyżynie Krakowsko – Częstochowskiej biorąc pod uwagę rozłożystość podziwianych kadrów. To będzie także etap ciekawych odcinków leśnych, gdzie z przyjemnością doświadczymy jazdy gruntowymi duktami, przynoszącej jakże innych odczuć w kontakcie z tym szalenie barwnym terenem.

Zamek w OlsztynieZamek w MirowieZamek Ogrodzieniec w Podzamczu