Zjazd po słonecznej stronie zbocza
| Zjazd po słonecznej stronie zbocza
CZARNOGÓRA, ALBANIA, KOSOWO Niezwykła podróż przez cztery granice prowadząca wokół masywów górskich Prokletije, Šar Planina i Korab; magiczne przełęcze, słoneczne szczyty i lśniące wody Jeziora Szkoderskiego. 18 dni, 25 sierpień – 11 wrzesień 2012 |
![]() |
||||||
| Trudno znaleźć bardziej egzotyczną wersję podróży po Bałkanach. Przekroczenie w tym rejonie czterech granic już samo w sobie jest ekscytujące, gdyż niesie w sobie zmienność i różnorodność. A jeśli dodamy do tego charakterystykę pokonywanej drogi, koloryt napotykanych etniczności i skomplikowany (obecny bądź przeszły, ale nie aż tak odległy) status polityczny napotykanych terenów, całość uzyska miano prawdziwej mieszanki wybuchowej. Jednak nie ma się co obawiać – wybuchowość ma jedynie charakter estetyczny. Podążymy więc za pięknymi krajobrazami, które ukryte są w monumentalizmie piętrzących się form górskich i niezwykłej pojemności przestrzeni – szczególnie w takich miejscach jak Szkodra czy Ochryd. | |||||
| W GÓRĘ Z BIEGIEM DRINU
Całą naszą podróż zaczniemy w Czarnogórze, pokonując wpierw autobusem trasę z Krakowa do Belgradu, skąd koleją – m.in. wyniesionymi ponad 350 metrów ponad dno kanionu Moracy półkami skalnymi, dotrzemy do Virpazar. Wtedy też zaczniemy naszą magiczną jazdę na rowerach. Pierwsza część trasy to bardzo spokojna rozgrzewka – po wspięciu się na biegnącą wzdłuż jeziora Szkoderskiego drogę, jedziemy przez kilkadziesiąt kilometrów delikatnie to zjeżdżając w dół, to podjeżdżając pod górę. A przez cały czas towarzyszyć nam będzie magiczny widok rozlanego w szerokiej dolinie największego jeziora Bałkanów z górami Prokletije w tle. Po pokonaniu niewielkiej przełęczy za którą zniknie nam widok na jezioro, zjedziemy w dół do tajemniczych ruin starożytnego miasta Šas, a następnie udamy się w kierunku granicy Albańskiej. Łatwą równiną drogą dotrzemy do Szkodry – największego miasta północnej Albanii, po czym pokonując rozlane szeroko wody rzeki Drin skierujemy się na wschód. Od tego momentu zacznie się powolna wspinaczka. Przez kilkadziesiąt kilometrów – aż do miasta Kukës, droga piąć się będzie coraz wyżej, rozdzielając sobą dwa ciągnące się w nieskończoność pasma górskie. A my w między czasie przejedziemy dwie piękne przełęcze: Qafa e Mailit oraz Qafa e Shllakut. Następnie skręcimy o 90 stopni na południe i powrócimy nad brzegi rzeki Drin, tym razem w jej „czarnej” części, przed połączeniem z Białym Drinem. Czarny Drin będzie nam towarzyszył niemal do samego końca naszej albańskiej części podróży. NA PÓŁNOC WZDŁUŻ GRANICY Po przekroczeniu macedońskiej granicy dotrzemy do położonego malowniczo nad jeziorem miasta Debar. Skierujemy się na północ i wjedziemy na teren Parku Narodowego Mavrovo, w którym znajduje się najwyższy szczyt Albanii i Macedonii i drugi w Europie po Mount Blanc najwyższy szczyt co najmniej dwóch państw – Golem Korab (2764 m n.p.m.). Przez ponad 50 km pokonywać będziemy ciasno wijącą się między wyniosłymi szczytami drogę i dotrzemy nad niezwykle malowniczo położone Mavrovsko Ezero. W tym momencie zaczniemy drugi etap podróży przez Macedonię u podnóży ciągnącego się przez kilkadziesiąt kilometrów pasma Šar Planina. Granicę macedońsko-kosowską (a w przekonaniu niektórych z nas macedońsko-serbską), przekroczymy w leżącym na północ od Skopie Janković i ponownie wjedziemy w samo serce Šar Planiny – tym razem stanowiącą park narodowy. Ponownie powrócimy nad rzekę Drin, jednak tym razem nad jej „białą” odnogę. Aż do miasta Peć nasza podróż przebiegać będzie rozłożystą doliną u podnóża docierających aż tutaj znad Szkodry Gór Przeklętych (Prokletije). Od tego momentu zacznie się najtrudniejszy etap naszej podróży – ale zarazem bezsprzecznie najpiękniejszy. PRZEJAŻDŻKA POŚRÓD OLBRZYMÓW Od miasta Peć czeka nas magiczna wspinaczka na przełęcz Čakor. Choć sama jest dość wysoka, gdyż mierzy 1849 m n.p.m., to jednak nie ona stanowi o magii drogi – wspinając się na nią otacza nas bowiem co najmniej kilka szczytów przekraczających swoją wysokością 2500 m n.p.m. Na tym jednak atrakcje się nie kończą; po dotarciu do miejscowości Murino skierujemy się do miasta Plav, położonego w głęboko wcinającej się dolinie rzeki Lim, która wygląda niczym zanurzona pośród gór studnia. Monumentalizm skalnych ścian z perspektywy Plavia jest tak przygniatający, iż ma się wrażenie, jakby miały one za chwilę zbliżyć się do wnętrza doliny i zgnieść całą jej zawartość. Odczucie jest doprawdy piorunujące. To jednak jeszcze nie koniec wrażeń, gdyż czeka nas droga powrotna prowadząca przez środek pasma Visitor. Następnie jazda do Andrijevicy i kolejna wspinaczka – tym razem w góry Komovi, które w zasadzie składają się z dwóch ogromnych masywów stojących przed sobą pośród połonin niczym zastygłe olbrzymy. Ale to wciąż jeszcze nie koniec mordęgi – ostatnim akordem naszej walki z wysokością będzie przełęcz Koljman, znajdująca się dokładanie pomiędzy dwoma najwyższymi szczytami masywu Zjovo: Surdup i Maglić. Od tego momentu wszystko będzie już tylko lżejsze. A sama końcówka stanowić będzie piękny zjazd wzdłuż kanionu Moracy – aż do samej Podgoricy. aaaaaa |
RAMOWY PLAN WYPRAWY:
Przedstawione 11 etapów nie należy utożsamiać z dniami. Dostosowując w poszczególnych dniach naszą jazdę do możliwości uczestników oraz ich potrzeb związanych ze zwiedzaniem, może się zdarzyć, iż etap pokryje się z dniem – jednak tak być nie musi.
Cena wyjazdu: 1950 zł Koszty, na które się składamy, obejmują:
Cena nie obejmuje:
Z powodu limitu miejsc w busie, liczba uczestników jest ograniczona do 16 osób. Przypominamy, iż nasze wyjazdy nie są wyjazdami agencyjnymi. Nie jesteśmy biurem podróży, ale grupą pasjonatów, z którymi – jeśli takie jest Twoje pragnienie – możesz pojechać na swoje wymarzone wakacje.
|
||||||||||||










